;

RBMA NIGHT: MACHINEDRUM, FULL CRATE&MAR, KRIME, MENT XXL, MNSL

Red Bull Music Academy znowu robi przyjemność wszystkim entuzjastom porządnego brzmienia. W piątek, 25-go listopada w Warszawie będziemy mieli okazję posłuchać całkiem szerokiego spektrum gatunków muzycznych:  od ciepłego, europejskiego R&B, przez przegląd polskiej sceny związanej z absolwentami Akademii (i nie tylko), aż po potężną dawkę muzyki stricte elektronicznej, podrywającej do tańca rodzimą publiczność nie po raz pierwszy. 


Tej nocy w Cafe Kulturalna zjawi się duet obserwowany przez Warsoul od samego początku ich zaistnienia w mediach, nie tyle na arenie międzynarodowej – co w Internecie, dzięki któremu głównie zawdzięczają swoją popularność. Mowa oczywiście o producencie ukrywającym się pod pseudonimem Full Crate i wokaliście znanym bliżej jako Mar. Znają się już od szkoły średniej, obydwoje pochodzą z Amsterdamu i zrzesza ich zasłużony label Melting Pot. Pierwszą wspólną 12” wydali w 2010 roku. Jest to solidna, krótka i bardzo treściwa płytka. Zaledwie 5 kawałków, które sprawiły że na tych dwóch trzeba było koniecznie uważać. Seksowne wokale i nowoczesne, minimalistyczne beaty, czyli pościelówy młodej generacji twórców, zwiastujące nadejście nowego „romantycznego movementu” - jak to lubi określać inny przedstawiciel tego gatunku – Jesse Boykins III. Po świetnie przyjętym „Conversations With Her”, artyści zajęli się osobnymi projektami starając się nie zapominać o sobie nawzajem. Tym sposobem Mar zaczął wypuszczać do netu kolejno, coraz to nowsze urywki projektu „Mar Variations”, które zwieńczyła 7” pt. „1+2” dla Melting Pot. Szczególnie na uwagę zasługuje tutaj cover utworu Lil Wayne’a pt. „I’m Single”:

Mar Variation - Single


Można odnieść wrażenie że przeróbka jest ciekawsza od pierwotnej wersji, prawda? Innym coverem, który nie wszedł na wosk „1+2”, a z pewnością powinien zostać wyróżniony – jest akustyczny „Last Christmas”, towarzyszący nam od lat w święta Bożego Narodzenia. Mar odwrócił przebój Wham o 180*, dzięki czemu tej piosenki znowu da się słuchać.

Mar Variation - Last Christmas


W tym samym czasie Full Crate nie próżnował, bowiem wraz z FS Greenem wydał piątą część, dość popularnej beatowej serii „Hi-Hat Club” - pt. „Eggs and Pancakes”. Mało tego! Pod koniec ubiegłego roku, Full Crate zdążył wydać jeszcze dwu numerową 7-kę nakładem Kilawatt Music, którą wyróżnia świetny, dość house’owy kawałek „Let's Funk This Motherf*cker” z gościnnym udziałem Mara. Zresztą sprawdźcie sami:

Full Crate - The Barb


Teoretyczne ta dwójka, plus Mr. Krime, MNSL i bodajże pierwszy solowy live-act Menta XXL załatwił by sprawę na cały wieczór i wyglądało by to tak:

Full Crate & Mar - "We're So Broken"


...ale oczywiście to nie wszystko, wspominaliśmy przecież o potężnej dawce muzyki klubowej. Dla wielu Travis Stewart znany bardziej jako Machinedrum większą niespodzianką nie będzie. Jest to headliner tegorocznych festiwali Unsound (jako duet Sepalcure) i Tauron Nowa Muzyka. Po wizycie w Krakowie i w Katowicach wystąpi po raz pierwszy w Warszawie z pełnym pulsującej energii, tanecznym live-actem łączącym wpływy klasyki brytyjskiej elektroniki (uk garage, 2step, funky) z dziedzictwem sceny Chicago (od house’u po juke). Na pierwszy rzut oka wydawałoby się że między nim, a resztą artystów nie ma bezpośredniego linku. Jednak, jakby przyjrzeć się dokładniej… to w 2008 roku producent z Brooklynu dostarczał już remiksy dla wspomnianego wcześniej Jesse’go Boykinsa III czy Melo-X, by później wyprodukować dla nich więcej utworów, tym samym wpisał się w historię „New Romantic Process”.

Jesse Boykins III & Machinedrum B4 The Night Is Thru (Hotel Bathroom Performance)


Ciekawe czy Machinedrum będzie starał się wpisać w bardziej soulową atmosferę tego wieczoru, po EPkach Sepalcure, wydanych wraz z Praveenem Sharmą – wiemy że potrafi. Chociaż, jeśli zafunduje zebranym wspólne wycieranie parkietu Kulturalnej, to też będzie świetnie. To tylko 15 PLN, a jeśli wyposażycie się w karnet „Europejskich Targów Muzycznych Co Jest Grane”, to wlecicie za free. Czy może być lepiej? Raczej nie, dlatego podpisujemy się pod tym wydarzeniem całą ekipą Warsoul.