;

Stalley pojawia się tam, gdzie bass brzmi grubiej!

Zastanawialiście się kiedyś jak brzmi i wygląda Bruce Springsteen rapu? Pewnie nie… bo skąd w ogóle miałaby urodzić się taka myśl?! W każdym razie tak mówi o sobie Kyle Myricks, znany bardziej jako Stalley – raper z Massilion w stanie Ohio. Dziś jest jednym z najbardziej obiecujących nawijaczy nowej fali, a jego ostatni mixtape „Lincoln Way Nights” został zremasterowany i wydany nakładem Maybach Music Group należący do najgrubszego gracza w rap biznesie – Ricka Rossa.


W historii jego rodziny nikt nie był muzykiem – jak to zwykle bywa w biografiach artystów. Ludzie wywodzący się z Massilion zazwyczaj zyskiwali rozgłos dzięki footballowi. Mimo tego, drogę do progów drzwi muzycznego mainstreamu wywalczył sobie w trybie ekspresowym. Jednak zanim chwycił za mikrofon, był obiecującym koszykarzem na zapleczu NBA, grając w drużynie Long Island University. Niestety seria kontuzji przekreśliła jego marzenia o grze, dlatego skupił się na pisaniu i rapowaniu. W czasach, kiedy Kyle grał jeszcze w kosza, nie poznalibyście go na ulicach. Wtedy nie nosił jeszcze brody. Wielu pytało go o jej genezę, domyślając się tylko, że jest to rodzaj rywalizacji z Rickiem Rossem. Oczywiście nie jest to prawdą, kwestia jego „znaku firmowego” związana jest z religią – Stalley jest Muzułmaninem. Jak twierdzi, broda jest związana z siłą, a dokładniej z siłą bycia gotowym do jej posiadania i noszenia – to wymaga pewnej dojrzałości.

Stalley - Babblin


Jako raper debiutował w 2008 roku, wydając własnym sumptem mixtape „Going Ape”. Stalley swoje nagrania zaniósł do jednego ze sklepów muzycznych, którego właścicielem był Mos Def. Podczas prezentowania swojej twórczości, akurat w sklepie był Mos i dość mocno zajarał się tym co usłyszał. W tamtym okresie Yassin Bey (tak, tak – to nowy pseudonim gwiazdy Black Star) pracował w studiu Dame’a Dasha, nad wspólnym projektem z Currensy’m i Jay’em Electronic’ą, nazwanym Center Edge Territory. Stalley został zaproszony do tego projektu, jednak nie wiadomo na jakim etapie dziś stoją pracę nad tym krążkiem. Zresztą nie tylko ten projekt jest owiany tajemnicą. W jednym z wywiadów Stalley przyznał, że pracuje nad krążkiem z Sa-Ra, zaznaczając, że w zasadzie będzie to pierwszy pełnowymiarowy projekt rapera, który od początku do końca będzie wypełniony beatami od Kratywnych Partnerów.

Stalley ft. Rashad - Slapp


W 2009 roku Stalley wydał drugi mixtape „MadStalley: The Autobiography”. Ten projekt powstał ponieważ Kyle jest wielkim fanem Madliba, a w tamtym czasie potrzebował solidnego podkładu muzycznego, by opowiedzieć historię jego przenosin z Ohio do Nowego Jorku. Czuł, że muzyka Otisa Jacksona Jr’a będzie brzmiała do tego idealnie. Podobno wielu producentów pracowało też nad remiksami utworów z tego mixtape’u, Stalley wymieniał takie ksywki jak: Shafiq, J-Rawls, Moonbug z Jurassic 5, Muhsinah czy Suzi Analogue. Niestety również i te utwory nie ujrzały jeszcze światła dziennego.

Stalley - Pound


Współpraca z Nike, ESPN, 10Deep, Dame’m Dashem, Currensy’m i Ski Beatz’em doprowadziły go do wydania najlepszego jak dotąd krążka i kontraktu ze wspomnianym już wcześniej Maybach Music Group. „Lincoln Way Nights” to tribute dla Massilion i innych podobnych do niego małych miasteczek rozlokowanych pomiędzy kilometrami autostrad prowadzących do wielkich aglomeracji z perspektywy szyb wyszykowanego Chevroleta. Stalley stał się głosem dumnej klasy robotniczej, prowadzącej swoje rodzinne biznesy, zjednanej w pasji do akademickiego sportu. Pewnie stąd aluzje do Bruce’a Springsteena. Nie można pominąć tutaj talentu Rashada, który odpowiedzialny jest za powolne, głębokie i nowoczesne brzmienie krążka, jak i chwytliwe refreny.

Currensy ft Stalley - Address


Jak największy talent z Maybach Music Ricka Rossa zaprezentuje się w klubie, dowiecie się niebawem. Już wkrótce Stalley nadjedzie swoim Lincolnem do Warszawy za sprawą Club Collab i Warsoul, w ramach afterparty po festiwalu re:wizje. Café Kulturalna może pomieścić maksymalnie 500 osób, już dziś do eventu zapisało się ponad 400! Zapotrzebowanie zdaje się być ogromne na nowy rap! Upewnijcie się że Was tam nie zabraknie, tym bardziej że wjazd jest za friko.